Strona Główna








  AKTUALNOŚCI    WEJDŹ

  SZLAKI ROWEROWE  WEJDŹ

  GALERIE TEMATYCZNE WEJDŹ

  OD AUTORA  WEJDŹ
SZLAKI PIESZE  WEJDŹ

TURYSTYKA  KOLEJOWA  WEJDŹ

ARTYKUŁY WEJDŹ

Po torze linii Chełm - Włodawa

Odcinek Ruda Opalin (14,4 km) - Stacja Uhrusk (22,6 km)

1. Wycieczkę rozpoczynamy na Stacji Kolejowej Ruda Opalin. Budynek stacji od strony szosy jest opatrzony "dumnym" napisem "Dworzec PKP". Drewniany, pomalowany na jasnobrązowo (w takiej tonacji utrzymane są wszystkie drewniane zabudowania na linii Chełm - Włodawa) budynek dziś nieczynnej stacji kolejowej wzniesiony został pod koniec XIX w. Składa się z dwóch części - piętrowej, gdzie jeszcze do niedawna mieściła się kasa biletowa i poczekalnia oraz parterowej, nieco wydłużonej, w której są mieszkania. Obecnie, po likwidacji kasy cały dworzec służy jako dom mieszkalny. Od zasiedlających ten budynek dowiedziałem się, że "będzie 10 lat jak kolej tylko pieniądze pobiera i nic nie robi. A robić trzeba, bo deski zaczynają próchnieć." Mam duże wątpliwości, czy w obecnej sytuacji finansowej PKP znajdzie pieniądze na remont. Byłaby to duża strata, gdyby rozpadł się ten uroczy zabytek. Obok dworcu stoi jeszcze magazynek (kiedyś trzymano w nim narzędzia porządkowe) oraz WC - postawione razem z dworcem. Jest też wąski, wydłużony, betonowy peron. Natomiast za torami widzimy okazały plac - składnicę drewna, która stanowi własność tutejszego nadleśnictwa. Nieco dalej stoi zespół budynków - pozostałość po wzniesionej w 1883 roku hucie szkła. Ich stan oraz przestrzeń pomiędzy nimi przedstawia przysłowiowy krajobraz po bitwie - wybite szyby, obdrapane mury, stosy zardzewiałego żelastwa. Jest szansa, że nowy właściciel obiekty tchnie życie w zamkniętą hutę. 

2. Udajemy się na północ. Po minięciu kolejnego domu pracowniczego widzimy szary, betonowy magazyn. Obok odkrywamy fundamenty i trochę gruzu. "Panie, ten magazyn kolej zburzyła i na gruz sprzedała" - słyszę od przejeżdżającego rowerem mężczyzny. Po obejrzeniu ruin ruszamy ścieżką wzdłuż torów. Mijamy drogę biegnącą do wioski Rudka. Zaraz potem na resztkach po zniszczonym urządzeniu kolejowym zauważamy oznakowania żółtego szlaku turystycznego. Ciekawe jest to, że ta trasa turystyczna tędy nigdy nie biegła. Dodatkowo spotykamy jeszcze wywrócone znaki kolejowe - niestety, widok to dość częsty wzdłuż linii Chełm - Włodawa. Następnie przechodzimy mostkiem, a zaraz potem nasp przecina dolinę Uherki. Staje się dobrym punktem obserwacyjnym. Przed nami widać jednoprzęsłowy most żelazny. Właśnie tutaj można się przekonać, że linia była budowana z myślą o dwóch torach - świadczy o tym szeroki nasyp oraz kamienne przyczółki mostu budowane "na zapas", z myślą o położeniu w przyszłości drugiego toru. Ciekawe są  jeszcze dwa szczegóły - bardzo zniszczony prawy przyczółek oraz metalowa, bardzo gruba obręcz (rura?) poprowadzona prawą stroną mostu. Interesujące są także rozległe łąki, gdzieniegdzie przecięte kanałami, urozmaicone rozłożystymi, pojedynczymi drzewami. Przy samym moście jest ledwie widoczne starorzecze - zapewne pozostałość po meandrującej kiedyś rzece, która po regulacji stała się kanałem. Potem maszerujemy nasypem, który jest otoczony gąszczem krzaków. Pomiędzy nimi zauważyć można karłowate wierzby. Przecinamy szosę biegnącą z Rudy do Siedliszcza, przy której rozrzucone są na znacznej przestrzeni niewielkie zagrody chłopskie. Uwagę zwraca gniazdo bocianie założone na spróchniałym drzewie. Potem nasyp staje się coraz mniejszy i prawie nic nie widać zza krzaków .

3. Gdy krzaki ustępują linia zaczyna "wżynać się" we wzgórze. Widzimy także inny krajobraz - zamiast monotonnej równiny z lewej strony naszym oczom ukazują się niskie, ale potężne wzgórza. Uwagę zwracają złożone w stosy płotki przeciwśnieżne, których w tym roku nikt nie rozłożył. Czyżby dla dwóch pociągów na tydzień nie opłaca się tego robić? Potem przecinamy polną drogę i ponownie obserwuję, jak tory otoczone są wałami. Na tym odcinku tor pnie się w górę. Uwagę zwracają trzy potężne, tajemnicze kopce. Poza tym jest to miejsce bardzo lubiane przez zwierzęta (można tu spotkać stado sarenek oraz kuropatwy) oraz roślin, które dość mocno utrudniają wspinaczkę po zboczu na szczyt. A wejść warto, bo widok na okolice jest warty odniesienia kilku powierzchownych ran od gałązek krwiożerczych róż :). Po skończeniu się wałów linia powoli opada. Z wysokiego nasypu oglądamy równinnę opadającą w dolinę Bugu oraz wzgórza, których szczyty porośnięte są lasem. Przed nami jedno z najstarszych na Ziemi Chełmskiej osiedli ludzkich - wioska Uhrusk, którą na pół przecina linia kolejowa. Przed miejscowością przechodzimy mostkiem nad niewielkim dopływem Bugu. Przystanek wita praktycznie nie spotykaną na sieci tablicą z nazwą wioski zrobioną z metalowej siatki.  Po likwidacji połączenia kolejowego budynek kasy (przypomina większy kiosk) z roku na rok wygląda coraz gorzej. Poradzono sobie z zabezpieczeniami budynku, które miały go chronić przed zniszczeniem. Dziś można wejść do środka i zobaczyć "brud, smród i bajzel nieprzeciętny".  

4. Po minięciu wioski maszerujemy ponownie pomiędzy mocna atakującymi tor krzakami i roślinami. Dochodzimy do lasu - tutaj można zejść na prawo i zobczyć cmentarz ukraiński. Za lasem ponownie ładnie prezentują się pokryte polami kopulaste wzniesienia Łuku Uhruskiego. Towarzyszą nam także pędzące "Nadbużanką" "automobile". Na szczęście droga oddala się od toru, co uwalnia nas od samochodowego hałasu. Natomiast w oczach rośnie Wola Uhruska - miejscowość położona nad starorzeczem Bugu. Po minięciu przejazdu drogowego i domu dróżnika wchodzimy na stację Uhrusk. Ta była zdecydowanie ważniejsza od wcześniej poznanej stacji w Rudzie Opalin, ponieważ tylko tutaj mijały się pociągi między Chełmem a Włodawą. Upadek przemysłu spowodował, że nie ma dla kogo wozić towarów pociągami, a trzy tory porastają bujne trawy, krzewy, a nawet niewielkie drzewa. Powoli dochodzimy do odnowionego w 2001 r. drewnianego dworca wybudowanego w okresie międzywojennym. Obok stoi stylowo nawiązujący magazyn bagażowy oraz murowany magazyn. Nieco dalej od torów w parku stoi wieża ciśnień wybudowana w końcu XIX wieku. Do niedawna na torach stały zapomniane wagony: ambulans pocztowy i dwa wagony mieszkalne. Należy także odnotować, że na stacji kolejowej bieże swój początek ścieżka poznawcza po Woli Uhruskiej.

5. Tutaj kończy się nasz spacer - wycieczka po moim zdaniem najciekawszym odcinku linii kolejowej Chełm-Włodawa.