Strona Główna








  AKTUALNOŚCI    WEJDŹ

  SZLAKI ROWEROWE  WEJDŹ

  GALERIE TEMATYCZNE WEJDŹ

  OD AUTORA  WEJDŹ
SZLAKI PIESZE  WEJDŹ

TURYSTYKA  KOLEJOWA  WEJDŹ

ARTYKUŁY WEJDŹ

Szlak Dolny Wieprz i Piskory szlak pieszy   
Na szlaku...


Ostatnie zmiany: 31 października 2007 r.

> Przyst. Os. Zarzeka Borowa Skoki Niebrzegów Jezioro Piskory St. Kol. Gołąb 

Długość: 23 km

1. Wycieczka rozpoczyna się na Przystanku Osobowym Zarzeka. Leży on nieopodal Dęblina, między miejscowościami Borowa i Skoki. Na przejeździe kolejowym skręcamy w lewo. Maszerujemy skrajem Borowej. Na skrzyżowaniu udajemy się na prawo. Maszerujemy zniszczoną drogą gruntową do mostu drogowego na Wieprzu. Przed nim przechodzimy na drugą stronę szosy. W tym miejscu widzimy Wisłę z jej piaszczystym brzegiem oraz ujściowy odcinek Wieprza. Zachęcam do spaceru do miejsca, w którym łączą się rzeki. Wprawdzie marsz utrudnia piach, ale trud włożony w przejście tego odcinku zostanie zrekompensowany przez liczne ptaki "szalejące nad Wisłą" i najdłuższy w regionie lubelskim most kolejowy. Podobno od II wojny światowej przy tym obiekcie na dnie rzeki spoczywa parowóz. Wprawne oko dostrzeże również umocnienie kamieniami prawego brzegu Wieprza. Zapewne zostało wykonane dla wydania pieniędzy. W ten sposób straciliśmy miejsce wyjątkowe, w którym niegdyś Wieprz tworzył piękne, szerokie ujście do Wisły.

2. Po ostatnim spojrzeniu na "Królową polskich rzek" wracamy. Najpierw musimy sforsować nadrzeczne "zasieki", na których ktoś zawiesił bardzo specyficzne ostrzeżenie :) Trawiasty trakt biegnący wśród zakrzaczeń przeprowadza nas pod mostami - najpierw drogowym, potem żelaznym. Huk stalowych kół toczących się po torach przytwierdzonych do mostu żelaznego będzie nam jeszcze długo towarzyszył. Po zostawieniu za plecami dróg różnego typu dukt zmienia się w ścieżkę, a ta staje się coraz węższa aż do zaniknięcia wśród gąszczu nadrzecznej roślinności. W takiej sytuacji można przedzierać się brzegiem (co daje szansę zobaczyć np. zimorodka "ubranego w cudowne barwy") lub wdrapać się na wał przeciwpowodziowy i z góry obserwować przyrodę i... wędkarzy. Rzeka wygląda wspaniale - koryto otoczone jest gęstą ścianą nadrzecznej zieleni, miejscami rozszerza się, dzięki czemu rzeka może z niesionego materiału utworzyć najpierw płyciznę, a potem wyspę, którą szybko zasiedlają rośliny i zwierzęta. Marsz wzdłuż brzegu staje się niemożliwy w miejscu, gdzie przekopano szeroki rów. Aby go obejść należy wejść na nasyp. Maszerujemy nim do zjazdu w kierunku rzeki. Korzystamy z niego i ponownie przedzieramy się przez gęstwinę. Dopiero w Skokach roślinność nadbrzeżna na chwilę ustępuje. Następnie ścieżka wprowadza nas na dno suchego starorzecza ("wieprzyska"). Jest środek dnia, ale w gęstwinie panuje lekki mrok. Maszerujemy mijając stare łódki, pękate wierzby i wyniosłe topole oraz stanowiska rzadkich w skali kraju roślin: kolczurki klapsowanej, kaliny koralowej i kozibrodu. Marsz nad rzeką zostaje ponownie powstrzymany przez kolejny szeroki rów. Dzięki niskim brzegom oraz rosnącej w korycie roślinności przypomina leniwie płynącą rzekę. Mimo jego niezaprzeczalnej urody sztuczny strumyk zmusza nas do marszu wzdłuż jego brzegu (mijamy tym razem "mokre" wieprzysko) i wkroczenia na wał przeciwpowodziowy. Nie maszerujemy po nim zbyt długo. Schodzimy z niego po pierwszym zjeździe w kierunku rzeki. Teraz tylko wystarczy przeskoczyć drewniany płot, aby wśród pasących się koni i krów wkroczyć na rozległą terasę zalewową. Na tym odcinku na prawym brzegu rzeki po horyzont ciągną bezkresne pastwiska. W odróżnieniu od przeciwnego brzegu, na którym w dalszym ciągu rośnie bujny las łęgowy, po "naszej stronie" rzeki nie ma ani drzew ani zakrzaczeń. Podczas marszu najbardziej "kolą w oczy" sylwetki potężnych bloków z dęblińskiego Osiedla "Masów". Poza tym tłem warto jednak zwracać uwagę na przyrodę. Co chwila nad głową przelatują sójki, w zaroślach wysepek kryją się krzyżówki.

3. Powoli dochodzimy do wysokiej skarpy, na której szczycie rośnie las sosnowy. W tym miejscu Wieprz istotnie się rozszerza oblewając kilka wysepek, widać także ogromne płycizny Widok jest wyśmienity. Za lasem na chwilę oddalamy się od rzeki. Maszerujemy gruntowym traktem na wschód w kierunku lasu. Po zbliżeniu się do celu dostrzegamy starorzecza, które odznaczają się pięknie błękitną wodą. Tutaj droga zakręca ostro na lewo, aby ponownie zmienić swój kierunek na wschodni. Dochodzimy do kępy zakrzaczeń, w której głośno buszują kosy. Teraz ponownie zbliżamy się do rzeki. Będziemy maszerować dłuższy odcinek wzdłuż jej brzegu. Potem pojawia się płot (chroni on sad owocowy), a droga oddala od Wieprza. Maszerujemy ją do momentu, aż na horyzoncie pojawi się most drogowy. Wtedy skręcamy w jego stronę i miedzą lub po łące dochodzimy do drewnianego płotu. Po sforsowaniu tej przeszkody powoli zbliżamy się do rzeki, nad którą przerzucono most łączący wioski Niebrzegów i Podwierzbie.

4. Za mostem maszerujemy wąskim pasem ziemi niczyjej położonej między brzegiem a gospodarstwami. Został on zamieniony na dzikie wysypisko śmieci. Potem jeszcze tylko pozostaje przeskoczyć płot i ponownie wchodzimy na pastwiska. Za Niebrzegowem ponownie pojawia się gęstwina i znów musimy na chwilę stracić z oczu naszą rzekę. Dochodzimy do skarpy, na której szczycie rośnie las sosnowy. U jej podnóża rzeka utworzyła potężne zakole, w którym wytworzyły się małe wyspy i płycizny. W tym wspaniałym miejscu odchodzimy od Wieprza, który zakręca na północ.

5. Wkraczamy do lasu, który m.in. pełni funkcję centrum edukacji Nadleśnictwa Puławy. Składają się nań cztery ścieżki dydaktyczne liczące 32 km. Wszystkie biegną do Jeziora Piskory. Nad nim znajdziemy się niebawem. Kilkaset metrów idziemy wzdłuż dawnego, wysychającego zakola Wieprza. Poruszamy się leśnym traktem, który ze względu na szerokość możemy nazwać głównym. Gdzieniegdzie pośród młodego drzewostanu runo rozcinają zanikające rowy melioracyjne. Po dłuższym marszu pojawią się wzniesienia wysokie na kilka, potem kilkanaście metrów. Pojawia się prześwit, który wieszczy, że jesteśmy nad wspomnianym już Jeziorem Piskory. Stanowi ono wynik pracy znanej nam rzeki Wieprz, która tędy niegdyś toczyła swoje wody. Gdy rzeka odeszła z tego miejsca pokaźne zagłębienie zarosło drzewami. Te wykarczował dziedzic nieodległego Żyrzyna w XIX w., a teren zalał. W II połowie XX w. zbiornik wyschnął. Dopiero realizacja programu czynnej ochrony przyrody doprowadziła powróciła woda . Było to możliwe dzięki piętrzeniu na cieku Duży Pioter. Piskory mają ogromne znaczenie dla ptactwa, bo gniazduje tutaj m.in. bąk, bielik, orlik krzykliwy, zielonka, rybitwa białoskrzydła, także żuraw i gęś gęgawa. Żyje tutaj również największa populacja perkoza zausznika. Na ponad 200 ha rośnie chronione bagno zwyczajne, konwalia majowa i jaskier wielki. W pobliskich lasach można spotkać puchacza. W tym miejscu musimy uważać, aby nie przegapić wejścia na ścieżkę dydaktyczna czerwoną. Biegnie ona po piaskowym wzniesieniu ograniczającym jezioro. Można również wybrać opcje polegającą na marszu zanikającą ścieżką wzdłuż krańca mokradeł - trasa zdecydowanie cięższa i dłuższa, ale o wiele ciekawsza. Obie opcje marszu doprowadzają nas do tarasu widokowego, który jest wyśmienitym punktem obserwacyjnym na jezioro. Z czasem wzniesienia kończą się, a znakowana ścieżka zakręca i prowadzi wzdłuż tym razem południowego brzegu mokradeł. Za kolejnym wzniesieniem żegnamy czerwoną ścieżkę koniec marszu ścieżką dydaktyczną, a wchodzimy na zieloną Po zapoznaniu się z informacjami zawartymi na tablicach poruszamy się wzdłuż głębokiego rowu melioracyjnego, który wyprowadza nas łąki. W tym miejscu do 1938 r. istniała wieś Bonów. Wtedy to postanowiono wysiedlić mieszkańców, a uzyskany w ten sposób obszar przeznaczyć na poligon wojskowy. Znakowany na niebiesko szlak rowerowy doprowadza nas wieży widokowej. Stąd maszerujemy w kierunku lasu. Zielone znaki prowadzą nas do drogi, a następnie na zrekultywowaną piaskownie. Zaprzestanie wydobycia tego surowca pozwoliło ocaleć pokaźnej, liczącej ok. 15 m wysokości wydmie. W najwyższym punkcie zorganizowano punkt widokowy, który wyposażono w ławki i tablice informacyjną. Z tego miejsca możemy obserwować ptaki, które upodobały sobie sztuczny zbiornik na miejsce do żerowania. Na dnie niecki rosną również rzadkie rośliny: marsylia czterolistną, paproć wodną oraz grzybienie białe. Następnie maszerujemy do szosy. koniec marszu ścieżką dydaktyczną Tutaj skręcamy w lewo. Za torami kierujemy się ponownie na lewo i po krótkim spacerze dochodzimy do zabytkowego dworca kolejowego w Gołębiu.

MATERIAŁY:

Mapy:
Gołąb 125.34, Główny Geodeta Kraju
Książki i prasa (źródła):
Kurier Lubelski  z cyklu "Wędrówki po regionie"


http://www.lublin.lasy.gov.pl