Strona Główna


Spacer po Markuszowie

1. Początek marszu po szlaku PTTK (niebieski) W Łanach napotykamy niewielki, drewniany kościółek Starokatolickiej Parafii Mariawitów pod wezwaniem Przenajświętszego Sakramentu. Wybudowany w 1906 roku stanowi przykład typowego dla tej grupy wyznaniowej budownictwa sakralnego. Robi wrażenie opuszczonego i zamkniętego na głucho. Nowy dach jednak świadczy o tym, że ma on gospodarza. Wąską szosą wchodzimy do Markuszowa. Dzisiejsza osada przez wieki była miastem (od 1330 roku na prawie magdeburskim) i wchodziła w skład dóbr potężnej rodziny magnackiej Firlejów aż do drugiej połowy XVII w. Wtedy przeszła na własność króla Jana III Sobieskiego. Położenie przy głównym trakcie Warszawa - Lublin spowodowało, że Markuszów był miejscem starć i bitew powstańczych: kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego. Po tym ostatnim, w wyniku carskich represji utracił prawa miejskie. Na początku miejscowości wita nas kościół parafialny Świętego Józefa z końca XVII wieku wzniesiony w stylu renesansu lubelskiego. Warto zainteresować się bogato zdobioną fasadą, której zwieńczeniem są dwie niewielkie wieże. Obok stoi urodziwy, parterowy budynek plebani z XVIII w. oraz nieco młodsza dzwonnica.

2. Po obejrzeniu zabytków dochodzimy do szosy Lublin - Warszawa. Maszerujmy ją na wschód, w kierunku pozostałości po rynku. Stanowią one centrum miejscowości, o której pierwsze wzmianki pochodzą z I połowy XIV w. Widzimy kościół św. Ducha wystawiony w stylu renesansowym w latach 1608-09. Przed kościołem stoi ciekawa, kamienna kapliczka z herbem Lewart z 1609 roku. Obok stoi pomnik upamiętniający odzyskanie niepodległości w 1918 r.  Koniec marszu po szlaku PTTK (niebieski)  Na wschodnich krańcach miasteczka odnajdujemy resztki kirkutu. Znajduje się na niewielkim wyniesieniu. Dochodzimy do niego znaną już nam ul. Łany (przedłużenie traktu biegnącego przez wieś o tej samej nazwie), która poprowadzi nas północnym, a potem wschodnim skrajem stawów. Pośród niewielkich chałupek zobaczymy drogę w kierunku wysokich drzew - tam znajduje się zaniedbany żydowski cmentarz, na którym zachowało się kilkanaście zniszczonych nagrobków. To jedyny ślad po znacznej społeczności żydowskiej Markuszowa. Przed 1939 r. stanowiła ona ponad połowę mieszkańców osady. Zdecydowana większość obywateli pochodzenia mojżeszowego dokonała żywota w obozie zagłady w Sobiborze. Na północ od kirkutu stoi stary młyn z pierwszej połowy XIX wieku. Spacer wśród resztek, jakie zachowały się z tego cmentarza, jest ostatnim punktem naszej wycieczki.