Strona Główna








  AKTUALNOŚCI    WEJDŹ

  SZLAKI ROWEROWE  WEJDŹ

  GALERIE TEMATYCZNE WEJDŹ

  OD AUTORA  WEJDŹ
SZLAKI PIESZE  WEJDŹ

TURYSTYKA  KOLEJOWA  WEJDŹ

ARTYKUŁY WEJDŹ

Szlak Pętla wąwolnicka szlak pieszy Powrót autobusem
Na szlaku...


Ostatnie zmiany: 20 października 2007 r.

> Trasa: Przyst. Os. Łopatki Zgórzyńskie Rogalów Mareczki Kębło Wąwolnica 

Długość: 17 km (wariant rozszerzony 18 km)

1. Po opuszczeniu pociągu kierujemy się na wschód, w stronę opuszczonego, zdewastowanego budynku. Maszerując peronem mijamy odnowioną kasę biletową. Za peronem odnajdujemy ścieżkę, która prowadzi przez łąki do asfaltówki. Przed sobą mamy wzgórza Płaskowyżu Nałęczowskiego "oblane" sadami, polami, wiejskimi zagrodami. Dochodzimy do szosy i tutaj skręcamy w lewo. Potem, po przejściu kilkuset metrów i minięciu kilku domów udajemy się na prawo, w kierunku zakładu produkującego okna. Teraz wdrapujemy się na wzniesienie. Stąd możemy obejrzeć okolicę m.in. Łopatki z zakładami przetwórstwa owocowo- warzywnymi, kolejne pola i sady oblewające bogato urozmaicone wzgórza i odcinający się od tego krajobrazu nasyp kolejowy. Nasza droga kończy się krzyżem, a my skręcamy w prawo, aby następnie pomiędzy kilkoma gospodarstwami po przejściu dwóch ostrych łuków dojść do rozwidlenia polnych dróg. Tutaj udajemy się na południe. Na następnym skrzyżowaniu kierujemy się na prawo wkraczając w świat wąwozów. Świat, do którego wkroczyć można, ale ze względu na strome ściany oraz silne zakrzaczenie zrobić to nie łatwo. Zainteresowani zbieraniem grzybów powinni jednak zaryzykować zejście - podobno warto. Pozostałym, zwłaszcza bardziej leniwym polecam poruszać się polnym traktem na południe przez lasy i pola ponad wąwozami. W pewnym miejscu droga się urywa, a my kierujemy się na lewo, aby następnie skręcić w prawo w pierwszą, ledwo widoczną dróżkę. Biegnie ona po stromym zboczu w stronę lasu. Dochodzimy do kolejnej drogi i nią udajemy w prawo się mając pod bokiem bezimienny strumyk do miejscowości Zgórzyńskie.

2. Mijamy kilka niewielkich gospodarstw i gruntowym traktem powoli dochodzimy do szosy. Ponad nią biegnie niski wiadukt kolejowy. W tym miejscu linia wąskotorowa biegnie po wysokim nasypie, który "opada" ze wzgórz w dolinę Bystrej. Za skrzyżowaniem torów i asfaltu wdrapujemy się na nasyp, aby przejść nim krótki odcinek ponad podchodzącymi pod rzekę łąkami i płynącymi źródełkami. Maszerując w stronę żelaznego mostu między szynami odnajdujemy wiele gatunków kwiatów oraz... pieczarki! Przed budowlą inżynieryjną schodzimy w dół na lewo, aby następnie po uginających się kładkach pokonać dwie "wodne przeszkody". Na drugim brzegu możemy już znad samej rzeki podziwiać jej piękno. Szeroka, dość płytka, z rozbudowaną linią brzegową rzeka jest otoczona bagienkami i oczkami wodnymi oraz drzewami i krzakami. Co ciekawe, tworzy ona małą enklawę piękna w miejscowości Mareczki. Na szczęście rzeka obroniła się przed ingerencją meliorantów i dalej pomiędzy drzewami meandruje sobie w najlepsze. Jej obraz będzie nam jeszcze przez jakiś czas towarzyszył.

3. Zabudowania wioski zdobyły zbocze wzgórza. Maszerując wzdłuż torów szukamy pnącej się pomiędzy domami gruntowej drogi. Ona poprowadzi nas za tyłami gospodarstw wiejskich na szczyt, z którego nie pozostanie nam już nic innego jak smakować piękno tutejszego krajobrazu. Idąc powoli traktem turysta wzbudza nieskrywane zainteresowanie tubylców :). Powoli osiągamy "polne skrzyżowanie", na którym zmieniamy kierunek marszu z zachodniego na południowy (skręt w lewo). Naszym oczom ukazują się rozległe przestrzenie zagospodarowane zagonami różnych upraw. Po minięciu zasypywanego śmieciami wąwozu oraz wiejskiej zagrody naszym oczom ukaże się wżynający się w grunt trakt. początek marszu po szlaku PTTK Nim będziemy teraz maszerować prosto do Wąwolnicy, w kierunku wież kościelnych. Po przejściu kilkuset metrów przechodzimy ze sztucznego w naturalny wąwóz. Jego ściany osiągają wysokość ładnych kilku metrów, a w walce o światło często drzewa są nienaturalne powyginane. Uwagi warte są również oplatające zbocza wąwozu korzenie. W półmroku osiągamy szosę.

4. Jesteśmy na Stacji Kolejowej Wąwolnica, której plac co roku składowane są buraki cukrowe. Wśród tych stosów ciekawi zrobiona domowym sposobem i zawieszona na latarni tablica z koszem (takim do rzucania ;). Innym intrygującym obiektem jest umiejscowienie w dawnym budynku kolejowym zakładu produkującego nagrobki. Po opuszczeniu przystanku kolejowego widzimy cmentarz. koniec marszu po szlaku PTTK Usytuowano go na stokach wzgórza pociętego wąwozami. "Domy" umarłych postawiono wszędzie tam, gdzie było to możliwe tzn. nie było zbyt dużych różnic wysokości. Na tutejszej nekropoli odnaleźć można groby pochodzące z II połowy XIX wieku, pomnik ku czci żołnierzy Armii Krajowej, naruszoną zębem czasu kaplicę, liczne rzeźby. Dlatego też polecam poświęcić chwilkę czasu na spacer wśród mogił. Po wyjściu z cmentarza kierujemy się asfaltówką na południe. Po chwili marszu między gospodarstwami opuszczamy osadę wchodząc jednocześnie do Kębła. Na skarpie ponad szosą i niewielkim stawem widzimy park oraz ledwie widoczny niewielki dworek. Został on wzniesiony na początku XIX wieku, w tym samym czasie zasadzono park. Zajmuje on 13 hektarów, a odnajdujemy w nim różne gatunki drzew m.in. dęby, jesiony, lipy, wiązy. Najstarsze okazy mają blisko 200 lat. We dworze mieści się dom dziecka, a zarówno budynek, jak i park jest zadbany. Za zespołem dworskim w prawo odchodzi szosa - ona zaprowadza nas do kapliczki Matki Boskiej Kębelskiej. Wymurowano ją jeszcze w XVIII wieku. Po powrocie na szlak mijamy przejazd kolejowy i maszerujemy dość ruchliwą szosą do pierwszego skrzyżowania z gruntowym traktem odchodzącym w lewo. Po raz kolejny mozolnie zdobywamy kolejne wzgórze. Jednak ponownie nagrodą jest wspaniały widok - tym razem na Równinę Bełżycką. Aż nie sposób opisać te obserwowane z podwyższenia obszary. Następnie idziemy aż do miejsca, gdzie odchodzi zarośnięta dróżka. Prowadzi ona pomiędzy krzakami na sam szczyt pagóra. Miejscami jest on porośnięty lasem, w innym miejscu będzie to kępa krzaków, w innym pole lub plantacja owoców. To wszystko ruszone wiatrem tworzy malowniczy obraz. Znika on po wejściu do kolejnego, już ostatniego na szlaku wąwozu. Jest on stosunkowo krótki, a jego koniec znajduje się w osadzie.

5. W Wąwolnicy dochodzimy do ulicy Dulęby. Ją maszerujemy w kierunku górującego nad okolicą i miejscowością zespółu budynków kościelnych. Wcześniej jeszcze widzimy ciekawe zabudowania murowane i drewniane. Tego typu budynki są coraz większą rzadkością i poza małymi miasteczkami na wschodzie kraju praktycznie się ich nie spotyka. Dochodzimy do otoczonych pięknymi drzewami budynków kościelnych. Pierwszy jest budynek dawnej plebani, na której jest zawieszona tablica informująca o czasowym pobycie w tym miejscu Stefana Wyszyńskiego, późniejszego "Prymasa Tysiąclecia". Podchodzimy do zbudowanej w stylu neogotyckim na początku XX wieku okazałej świątyni. W jej wnętrzu, przy drzwiach odnajdziemy wypaloną w drewnie historię Wąwolnicy ze szczególnym uwzględnieniem dziejów kościoła na tych terenach. Na ołtarzu stoi gotycka rzeźba Madonny z Dzieciątkiem, która w 1700 roku została przeniesiona ze znanego nam już Kębła. Przy kościele stoi ocalałe, przebudowane później prezbiterium kościoła z XV w. Dziś jest to kaplica. Tuż obok widzimy rozległy krajobraz na tutejsze błonia (plac maryjny) i podwąwolnickie okolice. We wnęce kościoła odnajdujemy również rzeźbę św. Wojciecha (patrona parafii). Po obejrzeniu zespołu budynków maszerujemy w stronę centrum Wąwolnicy - osady położonej nad Bystrą, na potężnym pagórze i jego zboczach. Mijamy kolejne, robiące wrażenie, że się rozpadają chałupy i oraz niewielkie, podniszczone przez czas kamieniczki. W większości przypadków pamiętają one jeszcze XIX wiek. Świadczą one, że Wąwolnica swego czasu była miastem (prawa miejskie utraciła po powstaniu styczniowym). Do dzisiejszego dnia zachował się układ urbanistyczny z XVIII w. (miejscami brutalnie naruszony np. potężnym, szarym budynkiem szkoły podstawowej). Świadczy o tym także duży, porośnięty drzewami rynek. Najlepiej zachowała się jego wschodnia pierzeja, gdzie murowane domy tworzą zwarty ciąg. Niestety, od wielu lat nieremontowane popadają w coraz większą ruinę. Rynek w Wąwolnicy jest ostatnim punktem na szlaku.

MATERIAŁY:

Mapy:
Mapa Zabytków Województwa Lubelskiego, Wydawnictwo Zabytki, Warszawa.
Trójkąt Turystyczny Puławy - Kazimierz Dolny - Nałęczów, Kartpol, Lublin 2002.
Nałęczów 135.23, Główny Geodeta Kraju.

Książki i prasa (źródła):
Henryk Gawarecki, Józef Marszałek, Tadeusz Szczepanik, Włodzimierz Wójcikowski, Lubelszczyzna. Przewodnik, Warszawa 1979.
Ryszard Borowy, Jan Górski, Przewodnik po Lubelszczyźnie, Warszawa 1974 r.