Strona Główna



Kolejką przez pola i lasy


    Po ponad rocznej przerwie jedyna na Lubelszczyźnie kolej wąskotorowa ponownie jeździ. Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim przejęło majątek po zlikwidowanej przez PKP wąskotorówce biegnącej z Nałęczowa do Opola Lubelskiego, Poniatowej i Wilkowa. Przewozy prowadzi kaliskie Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych – koncesjonowany przewoźnik obsługujący już kilka linii wąskotorowych w Polsce. Pracownicy Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej przez zimę przygotowywali tabor oraz torowiska, aby już od wczesnej wiosny na tory mógł wyruszyć pociąg turystyczny. W planach jest także przywrócenie ruchu towarowego oraz lokalnego pasażerskiego. 

    Pociąg turystyczny „Nadwiślanin” jest wizytówką Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej. I na przewozy turystyczne maja stanowić podstawę egzystencji kolejki. Zwłaszcza, że przed zamknięciem kolejki liczba zamawianych pociągów rosła. W 2001 roku z „Nadwiślanina” skorzystało ok. 25 tys. osób w 126 zorganizowanych grupach. Żadna inna wąskotorówka w kraju nie mogła się szczycić takimi przewozami.

    Duże zainteresowanie przewozami turystycznymi po torach NKD wynika z bliskości dwóch bardzo atrakcyjnych miast na Lubelszczyźnie – Nałęczowa i Kazimierza Dolnego. Być może sukces kolejki tkwi w tym, że poprowadzona została w taki sposób, aby omijać większe miejscowości. Za to turyści mogą cieszyć się widokiem pagórów o stromych zboczach, którym malowniczości nadają pola poprzecinane miedzami i gdzieniegdzie urozmaicowe kępami krzewów i drzew. Także szeroka dolina rzeki Bystrej otoczona jest wyniosłymi wzgórzami, których zbocza porasta las. Godnymi uwagi są także zabytki kultury. W Wąwolnicy godnym uwagi jest kościół neogotycki – Sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej, rynek z XIX- wieczną drewnianą i murowaną zabudową typu miejskiego, w Kęble odnajdziemy kapliczka Matki Boskiej Kębelskiej z XVIII wieku oraz XIX wieczny zespół pałacowo – parkowy. Warto podkreślić fakt, że ponad 100- letnia kolejka z drewnianymi budynkami stacyjnymi z początku XX wieku oraz część zgromadzonego tutaj taboru jest chroniona przez prawo.

    Poza wyżej wymienionymi atrakcjami kolejarze starają się uatrakcyjnić poznawanie regionu lubelskiego. Podczas jazdy „Nadwiślaninem” można spróbować regionalnych potraw w wagonie barowym, podczas postoju organizowane jest ognisko na śródleśnej polanie. Nie ma również żadnych przeciwskazań do zwiedzania stacji kolejowej w Karczmiskach, gdzie m.in. urządzono muzeum kolejki nałęczowskiej.

    Kolejarze z Karczmisk podejmują także próbę powrotu na rynek przewozów towarowych. Ze względu na sytuacje na rynku przewozowym w regionie (upadek większości zakładów pracy, silna konkurencja transportu samochodowego) nie będzie to łatwe zadanie. W grę wchodzą głównie towary masowe jak węgiel (dla Cukrowni Opole Lubelskie, Energopolu w Poniatowej, składów opału) i kamień (Cukrownia w Opolu Lub.). Przejęcie przewozów tylko do dwóch pierwszych, wyżej wymienionych zakładów spowodowałoby wyeliminowanie z dróg ok. 1000 samochodów ciężarowych, a także spokojną egzystencję NKD.

    Być może w niedalekiej przyszłości na kolejkę wąskotorową powrócą pociągi obsługujące ruch lokalny pomiędzy Opolem Lubelskim a Poniatową. Rentowność temu przedsięwzięciu mają zapewnić dotacje na regionalne przewozy pasażerskie z Urzędu Marszałkowskiego oraz sprowadzenie taniego w eksploatacji wagonu motorowego. Pomimo dużej konkurencji transportu samochodowego jest szansa powodzena tego przedsięwzięcia.

    Już kilka lat temu powstała koncepcja utworzenia bardzo orginalnego szlaku turystycznego. Jego miejscem startowym byłby Nałęczów, skąd kolejką wąskotorową turyści udaliby się pociągiem do Wilkowa. Stąd po ok. 1,5 kilometrowym marszu (w dalszej perspektywie jest przedłużenie linii kolejowej do samej Wisły) dochodziliby do przystani statków rzecznych, aby po wejściu na pokład popłynąć „Królową Polskich Rzek” do Kazimierza Dolnego. Po obejrzeniu tego miasta nastąpiłby powrót autobusami do Nałęczowa. Istnieje także projekt przedłużenia NKD o 3,5 km do centrum Nałęczowa. Wiąże się to jednak poważna inwestycja, która przekracza możliwości finansowe zarówno kolejarzy, jaki właściciela (Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim).

    Będziemy się bacznie przyglądać nałęczowskiej kolejce wąskotorowej. W dzisiejszych czasach, kiedy na normalnych torach coraz trudniej o pociąg regionalny, poważnie myśli się o całkowitej likwidacji linii kolejowych każdy powrót pociągów na tory cieszy. Zwłaszcza, gdy zarządzający nie tylko myślą o intratnych przewozach towarowych i turystycznych, ale także o z założenia nierentownych przewozach regionalnych.

Źródło: OIKOS. Ekologia i Współdziałanie 1/2003