Strona Główna








  AKTUALNOŚCI    WEJDŹ

  SZLAKI ROWEROWE  WEJDŹ

  GALERIE TEMATYCZNE WEJDŹ

  OD AUTORA  WEJDŹ
SZLAKI PIESZE  WEJDŹ

TURYSTYKA  KOLEJOWA  WEJDŹ

ARTYKUŁY WEJDŹ

Szlak Nadwieprzański szlak pieszy    

Na szlaku...






Ostatnie zmiany: 6 listopada 2007 r.

> Trasa: St. kol. Izbica Izbica Dworzyska Wólka Orłowska Tuligłowy Latyczów Krasnystaw Przyst. Os. Krasnystaw
Długość: 16  km

Stacja kolejowa Izbica

1. Po wyjściu z pociągu wracamy się do centrum miejscowości. Mijamy pocztę i dworzec PKS. Małe ubogie kamienice stoją w zwartej zabudowie na lewo od szosy. One informują nas, że jesteśmy w rynku, którego centrum zamieniono na skwer. Tutaj stoi pomnik. To miejsce wydaje się najlepsze na krótki opis dziejów miejscowości. Nazwa Izbica po raz pierwszy pojawia się z dokumentach w XV w. Dwukrotnie uzyskiwała prawa miejskie, które z czasem traciła. Po raz pierwszy utrata statusu miasta była związana z silną konkurencją osady wybudowanej po przeciwnej stronie rzeki. Odzyskanie praw miejskich w XVIII w. było związane z bezprecedensowym zarządzeniem władz Tarnogóry, z której wypędzono Żydów i zakazano im powtórnego osiedlenia się. Społeczność żydowska przeniosła się usytuowanej z drugiej strony Wieprza Izbicy, która rychło po tym fakcie uzyskała status miasta. Od tego wydarzenia nastąpił rozwój, którego nie zatrzymała nawet utrata praw miejskich po powstaniu styczniowym. Dopiero druga wojna światowa spowodowała wstrząs, który całkowicie zmienił Izbicę. W obozach zagłady w Sobiborze i Bełżcu oraz na miejscowym kirkucie w 1942 r. dokonało żywota ok. 85 % mieszkańców osady. O tym, że miejscowość nie podniosła się po stratach wojennych, niech świadczy fakt, że obecnie liczy jedynie dwa tysiące mieszkańców, gdy w okresie międzywojennym w osadzie mieszkało ponad 6 tys. osób...

W dalszym ciągu maszerujemy na zachód. Mijamy przejazd kolejowy, biały dom i urząd gminy. Skręcamy w prawo w ul. Zielną tuż przed białą tablicą z przekreśloną nazwą osady.

Droga wije się pomiędzy zakładami. Za oczyszczalnią ścieków zmienia się w polny trakt, który wprowadza nas w dolinę Wieprza. Za kępą krzewów, nad którymi dumnie szumią topole widzimy meandrującą rzekę.

2. Dochodzimy do drewnianego mostu. Za nim maszerujemy ledwie widoczną ścieżką biegnącą wzdłuż koryta rzeki. Naszym oczom ukazuje się szeroka, równinna terasa zalewowa Wieprza. Za lewym brzegiem to płaska równina, pokryta łąkami, na której pasą się duże stada krów. Tylko gdzieniegdzie zachowały się kępy zadrzewień. Natomiast za prawym brzegiem może zauważyć wysokie, strome skarpy górujące nad okolicą, u podnóża których wytworzyły się mokradła. Maszerujemy między mozaiką użytków zielonych, zarośli, zdziczałych łąk i zaniedbanych kanałów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć. Gdy ścieżka dojdzie do piaskowej drożyny maszerujemy nią do miejsca, gdy ta zakręca w stronę skarpy (watro się na nią wdrapać, aby zobaczyć panoramę doliny Wieprza). Wtedy wchodzimy na trawiasty szlak, który biegnie wzdłuż kanału. Gdy ten zakręca my maszerujemy ledwie widoczną (z czasem zanikającą) drogą w kierunku znajdujących się w oddali domów. Z czasem ponownie dochodzimy do rzeki. Tutaj odnajdujemy zielony trakt, który prowadzi nas wzdłuż mocno pokręconej rzeki. W odróżnieniu od wcześniejszego odcinka koryto otacza sporo drzew, są też zarastające starorzecza, którego wody szczelnie pokrywa zielony kożuch. W tym miejscu możemy podziwiać wysokie skarpy ograniczające dolinę po przeciwnej stronie, natomiast po prawej stronie brzegu jest rozległa równina.

3. Osiągamy most drogowy, za którym zaczyna wioska Dworzyska. Po raz pierwszy miejscowość wzmiankowana jest w XVII w. Mając chwilę czasu można poszukać murowanego dworu z XIX w., który otacza nieco młodszy ogród użytkowo- spacerowy. Za szosą ponownie maszerujemy prawym brzegiem Wieprza. Jednak po chwili marszu koryto rzeki zaczynają otaczać wysokie trawy, przez które ciężko się przedzierać. Dla ułatwienia idziemy drogą. Doprowadza nas do rozległej, wykoszonej łąki, po przejściu której musimy szukać ledwie widocznej drożyny. Ona doprowadza nas rzeki Wolicy. To prawobrzeżny dopływ Wieprza o długości ponad 40 km. To jedna z głównych rzek Działów Grabowieckich. Niestety, koryto Wolicy zmieniona w kanał o równych, prawie pozbawionych drzew skarpach, a otaczające je łąki zmeliorowano. Teraz będziemy przemieszczać się wzdłuż mniejszej rzeki.

4. Dochodzimy do starego młyna wodnego w Wólce Orłowskiej. To kolejna bardzo stara wieś na naszym szlaku. W dokumentach zachowały się wzmianki o jej istnieniu już w 1471 r. Obecnie odznacza się tym, że w jej granicach znajduje się jedyne w Polsce trójpoziomowe skrzyżowanie różnych ciągów komunikacyjnych: linii kolejowej, szosy, rzeki. Osiągamy je po przejściu przez las. Na moście drogowym skręcamy w lewo. Krótki marsz pod górę. Po dotarciu do skrzyżowania udajemy się na prawo. Kilkaset metrów dalej, za przejazdem kolejowym skręcamy tym razem w lewo. Polnym traktem maszerujemy wzdłuż linii kolejowej na północ. Niewielki nasyp pachnie polnymi kwiatami i ziołami, do uszu dochodzi lekki szum silników samochodowych z szosy, a w oddali widzimy dumne pagóry Działów Grabowieckich, które są położone w Skierbieszowskim Parku Krajobrazowym. Przecinamy szosę. Na lekkim wzniesieniu "nasz" trakt zanika - na szczęście tor zbliża się do znanej nam już szosy. Za kolejnym przejazdem krótki odcinek maszerujemy ruchliwą szosą. Po prawej stronie możemy podziwiać pięknie położony, sztuczny Zalew w Tuligłowach. Natomiast po przeciwnej stronie, za przydrożnym zajazdem stoi drewniany wiatrak koźlak. Po jego minięciu, za stacją Orlenu uciekamy w boczną drożynę na lewo. Trakt wprowadza nas w dolinę Wieprza. Po zejściu na równinę zalewową idziemy przez zapomniane łąki drogą powstałą przez rozjeżdżanie traw. Po dłuższej chwili marszu i przeskoczeniu rowu dochodzimy do odnowionego mostu drewnianego. Z niego możemy obserwować podmywaną przez rzekę kilkunastometrową skarpę. My ją z mozołem zdobywamy po drodze. Na jej szczycie ukazuje nam się wieś Latyczów. Tutaj skręcamy w prawo. Maszerujemy wśród nieurodziwych murowanych domów. Droga to opada to wznosi się dzięki czemu możemy z góry obejrzeć meandrującą rzekę i jej dolinę.

5. Wchodzimy do Krasnegostawu. Miasto liczy sobie ponad 20 tys. mieszkańców, których domy stoją przy 130 ulicach. W połowie XIV w. Kazimierz Wielki kazał wybudować tu zamek, obok którego wyrosło miasto. Lokowane na prawie magdeburskim w 1394 r. Dość często bywał tutaj król Władysław Jagiełło. Innym, sławnym "gościem" zamku był arcyksiąże Maksymilian Habsburg, pretendent do tronu polskiego, którego po przegranej w bitwie pod Byczyną na zamku więził kanclerz Jan Zamoyski. Niestety, mury zamku rozebrano w XIX w. Ul. Borowa prowadzi nas m.in. obok chyba najbardziej znanego zakładu w Krasnymstawie - Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej. Potem przechodzimy ponad zamienioną w kanał Żółkiewką, przecinamy obwodnicę miasta i ul. Sikorskiego dochodzimy do centrum. Po drodze widzimy sporo starych, rozpadających się domostw oraz treści edukacyjnych. Po osiągnięciu skrzyżowania maszerujemy w kierunku zabytkowego kościoła pojezuickiego. Wzniesiono go na przełomie XVII i XVIII w. w stylu barokowym. Jego wysokie wieże, zwieńczone rzeźbami patronów świątyni, są dominantą krajobrazu miasta. W wnętrzu kościoła na szczególną uwagę zasługują polichromię przedstawiające wyobrażenia nawracania na chrześcijaństwo mieszkańców Azji. Co ciekawe, Azjaci wyglądają jak... Indianie. Ponadto godne uwagi jest bogate wyposażenie. Od kościoła kierujemy się w stronę rynku, który zamieniono na skwer. Otaczają go XIX w. kamienice, wśród których na największą uwagę zasługuje ratusz (ciekawostka - miasto oddało go w dzierżawę jednej z lubelskich fundacji, przez co faktycznie władze straciły zwyczajową siedzibę) oraz budynek Sejmiku Krasnostawskiego. Udajemy się w kierunku północno-wschodniego narożnika rynku. Potem maszerujemy prosto ul. Mostową. Po raz ostatni pokonujemy rzekę Wieprz. Osiągamy rondo, za którym znajduje się przystanek PKP Krasnystaw Miasto. Tutaj jest koniec naszej eskapady. 

MATERIAŁY:

Mapy:
Mapa Zabytków Województwa Lubelskiego. Wyd. Zabytki w Warszawie.
Województwo Chełmskie. Mapa turystyczna. Wyd. Kartpol.
Literatura:
Zdzisław Kazimierczuk, Chełm i okolice. Historia, zabytki, miejsca ciekawe, informator. Oficyna Wydawnicza Kresy, Zamość-Chełm 2002.
M. Rucka, Zdążyć przed zachodem Słońca, czyli wędrówka po Izbicy i jej okolicach. Przewodnik, Izbica 2003
 Skierbieszowski Park Krajobrazowy, Wyd. Zarząd Chełmskich Parków Krajobrazowych, Chełm.
A. Trzcuński, Śladami zabytków kultury żydowskiej na Lubelszczyźnie, WOIT Lublin, Lublin



http://zchpk.w4u.pl - witryna Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia z siedzibą w Chełmie, na której znajdują się opisy obszarów chronionych na Ziemi Chełmskiej.