Strona Główna








  AKTUALNOŚCI    WEJDŹ

  SZLAKI ROWEROWE  WEJDŹ

  GALERIE TEMATYCZNE WEJDŹ

  OD AUTORA  WEJDŹ
SZLAKI PIESZE  WEJDŹ

TURYSTYKA  KOLEJOWA  WEJDŹ

ARTYKUŁY WEJDŹ

Szlak zabytków architektury szlak pieszy szlak rowerowy powrót autobusem
Na szlaku...






Ostatnie zmiany: 20 października 2007 r.

> St. Kol. Zawadówka Zawadówka  Janów II Podgórze Stołpie Nowosiółki Kolonia Staw PKS
Długość: 12 km

Stacja kolejowa Zawadówka

1. Po wyjściu z pociągu udajemy się na kładkę. Tutaj warto zatrzymać się na chwilkę i z góry obejrzeć zespół budynków stacyjnych, które pochodzą z początku XX w. i zakład drzewny, któego część budynków ma ok. 70 lat. Po zejściu z kładki skręcamy w lewo. Maszerujemy wzdłuż fabrycznego płotu w stronę osady. W samej miejscowości warte zainteresowania dla głodnych i spragnionych mogą być sklepy. Za miejscowością, na rozwidleniu dróg idziemy prosto do lasu po asfaltowej nawierzchni przez bogato rzeźbiony las. Po ponadkilometrowym marszu pojawiają się stare rury, które biegną w głąb zielonej otchłani. Łączą one kilka kompleksów bazy paliwowej. W regionalnej gazecie (Super Tydzień Chełmski ) zamieszczona została następująca notka: Dawna baza paliwowa CPN w Zawadówce powstawała w latach 50- tych w czasach zimnej wojny. Na stu hektarach, w trzech kompleksach położonych w miejscowości Zawadówka, przy drodze Chełm – Krasnystaw, głęboko pod ziemia umieszczono kilkadziesiąt zbiorników, z których część ma imponujące rozmiary. Zawory, którymi pompowana jest ropa umieszczono na głębokości 17 m. Kompleks otoczono drutem kolczastym, a nad zbiornikami posadzono las. Baza CPN w Zawadówce stanowić miała rezerwę paliwową wojsk Układu Warszawskiego. O strategicznym znaczeniu świadczy również to, że przez lata baza nie była umieszczona na żadnych mapach i nawet okoliczni mieszkańcy nie wiedzieli o znaczeniu obiektu, patrolowanego przez uzbrojonych strażników. Po latach zimnej wojny pozostał m.in. biurowiec oraz solidny schron przeciwlotniczy. Zbiorniki połączono rurociągami, przebiegającymi pod trasą Chełm – Krasnystaw. Informacja ta ukazała się jako uzupełnienie artykułu dotyczącego projektu budowy rafinerii w dawnej bazie CPN. W czasach parowozów dosyć ciekawa była procedura manewrów cystern w tej składnicy. Otóż parowozy robiły to w wygaszonym paleniskiem (wokół miejsca przepompowni całe tory były zalane ropą naftową!!!). Gdy zaczynało brakować pary to wycofywano lokomotywę na pewną odległość i tam dopiero rozpalano ogień pod kotłem.

2. Po wyjściu z lasu idziemy po "kocich łbach" (droga wyłożona polnymi kamieniami) na lewo od traktu możemy podziwiać krajobraz Pagórów Chełmskich. Z końcem lasu skręcamy w lewo trzymając się jego skraju. Maszerujemy na zachód drogą polną do miejscowości Janów II. Tam udajemy się na lewo i błotnistym traktem wędrujemy między wzgórzami na północ, a potem na zachód. Powoli dochodzimy do Podgórza - malowniczo położonej wioski na Pagórze Janowskim. Centralnym miejscem w tej miejscowości jest zabytkowy kościół. Pierwsze zapisy o istnieniu w Podgórzu świątyni pochodzą z początków XV w., choć legendy i hipotezy naukowe mówią o cerkwi już w XI - XII wieku. Świadczy o tym wschodnia ściana świątyni zbudowana z kamienia - tak samo jak ściany wieży w Stołpiu (o której nieco później). Dzisiejszy kościół parafialny wzniesiono w XV wieku jako cerkiew (początkowo służyła prawosławnym, potem unitom), choć po licznych rozbudowach (największa odbyła się w XVII wieku) i przebudowach (został zmieniony w XIX wieku na ponownie na cerkiew prawosławną) zatracił swój pierwotny wygląd. Wewnątrz znajduje się polichromia z I połowy XIX w. oraz rokokowy, drewniany ołtarz główny. Obok dzwonnica wzniesiona z czerwonej cegły w 1912 r. Należy także wspomnieć o znajdującym się za kościelnym płotem cmentarzu prawosławnym, na którym można zobaczyć podniszczone i zarośnięte groby z końca XIX i początku XX wieku. Następnie kierujemy się asfaltową drogą na północny- zachód. Podczas marszu mijamy po lewej stronie cmentarz katolicki. Tutaj warto się odwrócić i jeszcze raz spojrzeć na pięknie położoną wieś. 

3. Po chwili marszu jesteśmy w Stołpiu. To bardzo stara miejscowość, o której pierwsze wzmianki pochodzą już z 1204 roku. Wieś wita bardzo kolorową, okazałą drewnianą chałupą z końca XIX wieku. Dawniej mieściła się w niej szkoła, dziś pełni funkcję domu mieszkalnego. Następnie kierujemy się do stojącej przy ruchliwej szosie Lublin - Chełm średniowiecznej wieży. Jest wyjątkowa, ponieważ bardzo trudno spotkać podobną budowlę w Europie. Została zbudowana na planie prostokąta. Miała wysokość 20 m. Co ciekawe, wnętrze na kształt cylindryczny. Ostatnie badania archeologiczne wykazały, że zbudowano ją już w X-XI wieku. Był to klasztor-pustelnia o charakterze obronnym. Wzniesiony go na owalnym kopcu, w pogańskim miejscu kultu. Wieża miała pięć kondygnacji – na najwyższej i najobszerniejszej umieszczono kaplicę. Jednak to wszystko, co wyżej napisałem, to tylko hipotezy naukowców. Dziś wieża jest bardzo zaniedbana, o czym świadczy cała masa śmieci wewnątrz budowli oraz brak jakiejkolwiek informacji o zabytku. Szkoda, że taki los spotyka najstarszą budowle na wschód od Wisły. Co gorsze, realna jest wizja upadku wieży. Ona coraz bardziej odchyla się od pionu. Ogromny ruch samochodów oraz brak zabezpieczenia murów przed działaniami warunków atmosferycznych, rosnących roślin i ptasich odchodów powoduje, że pojawiły się rysy na ścianach zabytku. U jej podnóża bije źródełko, do którego niektórzy mieszkańcy Chełma specjalnie przyjeżdżają, aby nabrać wody. Podobno woda ma właściwości lecznicze i jest bardzo dobra. Jej smak psuje jedynie sanepid wynajdujący w niej groźne bakterie oraz pływające wszechobecne śmiecie.

4. Przechodzimy na drugą stronę ulicy i cofamy się w kierunku skrzyżowania. Mijamy ruinę przydrożnej karczmy z XIX wieku. Za nią skręcamy w lewo i maszerujemy przez Nowosiółki Kolonia. W oczy rzuca się murowany młyn z 1939 roku oraz wzniesiony naprzeciwko dawny zajazd z I połowy XIX wieku. Po kilkuset metrach asfalt kończy się. Kolejny raz poruszamy się kocimi łbami. Taka droga będzie nam towarzyszyć przez kilka następnych kilometrów. Za wioską trakt szerokim łukiem omija szczyt pagóra i delikatnie schodzi w dolinę niewielkiej rzeki Garki. Niestety, rzekę zamieniono w kanał, więc nie przedstawia większych wartości krajobrazowych. Odchodzimy od doliny i po minięciu kilku gospodarstw wśród alei wyniosłych topoli osiągamy asfaltową szosę. Kierujemy się prosto do dużej wsi Staw. Pomiędzy mało atrakcyjnymi domami dochodzimy do skrzyżowania. Kilkadziesiąt metrów za nim skręcamy w lewo w aleje grabową. Ma ona długość około 150 metrów, a kończy powrót autobusemsię przy kompletnie zniszczonym, drewnianym dworku z przełomu XVIII i XIX wieku. Dziś możemy oglądać jedynie gołe ściany z otworami po oknach, rozpadający się dach. Obraz uzupełnia otoczenie –  wszechobecne, metrowe chwasty nad którymi królują rozłożyste drzewa (m.in. pomniki przyrody) –  pozostałość po parku. To ostatni punkt na naszej trasie.

MATERIAŁY:

Mapy:
Mapa Zabytków Województwa Lubelskiego. Wyd. Zabytki w Warszawie.
Rejowiec Fabryczny 136.44, Główny Geodeta Kraju 
Województwo Chełmskie mapa turystyczna. Wyd. Kartpol.
Książki i prasa (źródła):
Jacek Barczyński. Prostowanie krzywej wieży w Stołpiu. Dziennik Wschodni z 25 sierpnia 2004 r.
Kazimierz Czernicki, Chełm - przeszłość i pamiątki, Chełm 1937.
Przewodnik Turystyczny, Pod red. Jacka Gołębiowskiego, Lublin 1998.
Andrzej Wawryniuk, Leksykon miejscowości powiatu chełmskiego, Chełm 2002.